Trochę teorii o dobrych kolumnach głośnikowych

Ocena użytkowników:  / 3
SłabyŚwietny 

O zespołach głośnikowych napisano wiele dobrych artykułów, opisano sporo pomysłów oraz zamieszczono liczne szkice konstrukcyjne. Dostęp do wiedzy koniecznej podczas konstruowania kolumn jest niemal nieograniczony. Niestety rzadko kiedy udaje się samodzielnie wykonać naprawdę dobrze brzmiące zespoły głośnikowe. Dlaczego? - Dlatego, że "jakaś" tam znajomość zagadnienia i zdolności manualne to jeszcze nie wszystko... Gdyby to było takie proste, jak wydaje się niejednemu "majsterkowiczowi", profesjonalne wytwórnie poszłyby z torbami...

U podstaw sukcesu leży mnóstwo wszelakich czynników... Bardzo ważna jest wiedza i równie ważne jest doświadczenie ale to też nie wszystko. Potrzebne jest obycie w teorii muzyki i umiejętności analityczne pozwalające "rozłożyć na czynniki pierwsze" jakiś tam utwór muzyczny aby później wysnuć prawidłowe wnioski co do zamierzeń kompozytora w kwestii instrumentacji napisanego utworu. Taki utwór powinien dobrze brzmieć czyli cechować go powinna odpowiednia dla instrumentarium składnia dźwiękowa. To dość zagmatwane pojęcie ale proszę nie przerażać się! W istocie chodzi o wymowę akustyczną dzieła. Jeśli tak potrafimy pojmować zjawisko jakim jest muzyka, to z pewnością będzie nam bliżej do cech dobrego konstruktora kolumn głośnikowych.

Istotnym czynnikiem sukcesu jest również znajomość teorii drgań i praktyka w posługiwaniu się materiałami konstrukcyjnymi; no bo jak dobrze zaprojektować zespół głośnikowy bez "odpowiedniego wyczucia duszy muzyki granej kontrabasem" w kontekście specyfikacji cech materiału(?). To nie jest takie oczywiste czy dobrym materiałem będzie płyta MDF, czy też odpowiedniego gatunku sklejka...

Zdeterminowanym amatorom poleciłbym "mieszanie materiałów" - np. płyty MDF ze sklejką. Niestety nie zagwarantuję, że rezultat okaże się "strzałem w dziesiątkę"! Jedno jest pewne, że całkowita liczba wszelkich rezonansów wewnątrz obudowy będzie dwukrotnie większa jak w konstrukcji wykonanej z pojedynczej płyty... A czy to źle? - Wręcz przeciwnie! Im więcej "różnych rezonansów" (o różnej częstotliwości i różnej amplitudzie), tym mniej są słyszalne wszelkie rezonanse, a zamiana energii rezonansów w ciepło to już prosta sprawa.

Swą konstruktorską przygodę proponowałbym rozpocząć od najprostszych dwudrożnych zespołów - wykonanych w oparciu o niewielkie głośniki i równie niewielkie obudowy. Nie będę oczywiście zamieszczał tu szczegółowego opisu, bo jest tego bez liku w sieci ale nie omieszkam wskazać na kilka niezwykle istotnych kwestii: Musimy dysponować odpowiednimi narzędziami i zapleczem. Obudowę projektuje się dla konkretnego głośnika nisko-średniotonowego, a nie na odwrót. Jeśli nie jesteśmy obytymi w temacie praktykami, powinniśmy stosować najprostsze układy zwrotnic elektrycznych (schematy dostępne w sieci). Na koniec - masa tłumiąca (czyli to, co musi zamienić energię niepożądanych rezonansów w ciepło) - materiał, od którego bardzo silnie zależy jakość dźwięku kolumny, powinien charakteryzować się jak największą "chłonnością akustyczną" (tłumieniem). Najbardziej wskazanym materiałem będzie wełna mineralna lub wełna naturalna (owcza). Trzeba jej użyć tyle ile mniej więcej waży membrana głośnika x masa powietrza wewnątrz obudowy [kg]. W uproszczeniu można przyjąć, że taka masa to 1/8 masy głośnika niskotonowego. Obudowa powinna być bardzo sztywna z grubymi ściankami, z których najważniejsza jest odpowiedniego przekroju ściana przednia (ta z głośnikami) i ta ściana powinna być niemal dwukrotnie grubsza niż pozostałe...

Jakie kolumny są najlepsze? - Najlepsze są obudowy zamknięte ale najwięcej basu będą mieć obudowy typu bas-refleks. Konstrukcje są dość proste w obliczeniach i jest sporo typowych opracowań, którymi należy się kierować w przypadku braku doświadczenia. Czy tak wykonane amatorskie (DIY) zespoły głośnikowe będą dobrze brzmiały? - Sądzę, że tak! Jeśli odpowiednio przygotujemy się i zaopatrzymy w dobre podzespoły, wykonując bardzo starannie prace montażowe, osiągniemy całkiem niemało, a może nawet skutek - wyrafinowany dźwięk, za który musielibyśmy zapłacić nawet kilka tysięcy...