O dobrych zespołach głośnikowych

Ocena użytkowników:  / 8
SłabyŚwietny 

obJakież było moje zdziwienie gdy przypadkiem przeczytałem w sieci dwa artykuły na temat "super brzmienia" zespołów OPEN BAFFLE jako alternatywy obudów bass-reflex lub zamkniętych i na dodatek wyposażonych w duże głośniki (ponad 30cm) o efektywności > 97dB, które rzekomo mają dobrze odtwarzać basy i realistycznie przetwarzać pasmo nawet do 3kHz... Niestety ale praw fizyki nie da się nagiąć do naiwnych oczekiwań tych, którzy owładnięci pasją naprawiania rzeczy dobrych kosztem nietrafionych eksperymentów - usiłują pozostałym (niezorientowanym) wmówić, że "to się sprawdza choć tylko w pewnych bardzo ograniczonych aspektach".

Obudowy otwarte - dobre w erze radioodbiorników lampowych i kiepskich jakościowo głośników eliptycznych o mocach rzadko przekraczających 5 watów - przeżywają renesans... Nie dziwię się próbom znalezienia czegoś lepszego niż głośnik nazywany "kompaktowym" o lichej dość sprawności i ograniczonym zakresie przetwarzania pasma ze względu na zbyt ciężką membranę, która na dodatek jako miękko zawieszona - nie najlepiej radzi sobie  z impulsami. Przeciwstawna koncepcja wysoko sprawnego przetwornika - dobrze przetwarzającego impulsy choć też w ograniczonym paśmie ze względu na dzielenie się membrany przy częstotliwościach powyżej 1kHz - nie sprawi jednak cudu, którego rezultatem byłaby idealnie wyrównana charakterystyka częstotliwościowa i wolne od zniekształceń odtwarzanie muzyki. Podstawowe pojęcia elektroakustyki w sferze przetworników magneto-elektrycznych wyraźnie stwierdzają, że dla częstotliwości wyższych niż 1kHz - absolutnie nie nadają się głośniki o średnicach membran większych niż 20cm.

Jako człek doświadczony w budowaniu zespołów głośnikowych wszelkiego przeznaczenia - stwierdzam, że jak dotąd nie wymyślono niczego doskonalszego (mowa o neutralności przetwarzania napięć fonicznych na dźwięk) od obudów zamkniętych. Potwierdzeniem tego faktu są profesjonalne instalacje nagłaśniające -  wykorzystujące zespoły głośnikowe typu zamkniętego. Nie łudźmy się, że obudowy zamknięte są pozbawione wad. Mają wady i to dość pokaźne albowiem podbarwiają dźwięk częstotliwością rezonansową obudowy i charakteryzują je duże zniekształcenia nieliniowe ze względu na zbyt małą wartość masy akustycznej obciążającej membrany głośników. Nie mniej - dobrze wykonana obudowa zamknięta będzie bliższa ideałowi  "nieskończenie wielkiej odgrody akustycznej" jak jakakolwiek inna... A co z obudowami typu bass-reflex? Czyżby następował już schyłek ery obudów wentylowanych (z otworami, tunelami itp.)? - Nie sądzę. Ten sposób zabudowy głośnika charakteryzuje się największą po obudowach tubowych sprawnością ale przewyższa je niższymi zniekształceniami i mniej podbarwia dźwięk przy starannie zaprojektowanej konfiguracji mechano-elektrycznej... Już widzę zagorzałych przeciwników skrzynek bass-reflex - stwierdzających z wielkim przekonaniem, że zabarwiają one bas nienaturalnego pochodzenia rezonansem. No cóż, to już raczej rzecz gustu jaki bas się komuś podoba... Jedni lubią "rozwlekle buczący - subwooferowy",  inni preferują szybki, konturowy i suchy (kontrabas akustyczny). Nie istnieje obiektywna prawda na temat jakości dźwięku generowanego sztucznie poza chyba jedynie dźwiękami naturalnymi, a i z tym też bywają problemy... Ideałem byłby dźwięk w pełni liniowo przetwarzany i wolny od wszelkich "smaczków firmowych", których teraz mnóstwo... Z całą pewnością obudowy typu OPEN BAFFLE nie są bliskie ideałowi linearności emitowania fali akustycznej w nawet dużych pomieszczeniach ponieważ należy się liczyć ze sporą dawką fal odbitych i zewnętrznie zdeformowanych na skutek właściwości akustycznych pomieszczenia. Wyjątkiem mogłaby być bardzo duża obudowa o specjalnym kształcie i promieniująca  dźwięk w przestrzeni otwartej. To w zasadzie wyczerpuje temat ale jak mówią: "Nie ma takich rzeczy, które stworzył człowiek aby inny człowiek nie mógł ich poprawić gdy uzna, że wie jak to zrobić i ma dostatecznie silną motywację do eksperymentów..."

Moje osobiste odczucia są bliskie realiom wynikającym z praw akustyki więc nie będę rozpisywał się i dręczył czytelników wywodami w stylu - to lub tamto jest lepsze... Ja lubię brzmienie zespołów bass-reflex ponieważ według mojego gustu jest najbliższe naturalnemu; pod warunkiem, że obudowy są bardzo nisko zestrojone (np. na 40Hz maks.) i mają krótką, a nawet bardzo suchą odpowiedź impulsową... A co Wam się podoba?