Recenzje sprzętu audio

Opinia o kolumnach M1HB

Jestem kontraktowym skrzypkiem grającym od 23 lat w orkiestrach symfonicznych w Polsce, Austrii i Niemczech. W dniu 7 grudnia testowałem kolumny głośnikowe M1HB wraz z dostarczonym przez firmę Extreo sprzętem - wzmacniaczem TEAC oraz odtwarzaczem CD TEAC w moim mieszkaniu. Dla ścisłości przyznaję, że po niedawno zrobionych badaniach słuchu mój zakres słyszenia i rozróżniania dźwięków zawiera się w paśmie 30Hz do 16,5kHz. Ten zakres ogranicza mój wiek i zmęczenie słuchu wywołane pracą skrzypka.

Test trwał z kilkoma przerwami (po mniej więcej 15 minut) ok. 5 godzin. Za wykonanie testu otrzymałem stosowne honorarium.

W trakcie testu słuchałem zarówno własnych nagrań jak i nagrań dostarczonych przez zleceniodawcę. Listę nagrań otworzył "Koncert fortepianowy K.466 nr 20 d-moll W.A.Mozart w wykonaniu Stefana Pappelmanna - fortepian z orkiestrą IPO pod dyrekcją Anny Popuscz. Płyta zrealizowana w systemie DDD World of Classic". W mojej ocenie płyta zabrzmiała poprawnie, zwłaszcza dobrze wypadł fortepian. Nie podobały mi się partie grane przez sekcję smyczkową ponieważ brzmiały niezbyt precyzyjnie. Moje zastrzeżenia budziły też instrumenty dente drewniane - flet i obój. Waltornie, róg, trąbka i puzony grały w miarę poprawnie. Dobra dynamika i znaczna przestrzeń. Ładnie obecne tło i pogłosy co wynika z dobrej akustyki sali, w której dokonano nagrania. Ogólnie jak na kolumny z czterema głośnikami razem brzmienie było do przyjęcia. Największe wrażenie zrobiły na mnie jednak nagrania z "HM - A.Vivaldiego". Na skrzypcach Amati grał Guliano Carmignola. Słuchałem trzech koncertów skrzypcowych: RV386 b-moll, RV235 d-moll i RV296 F-dur. Fascynująca gra skrzypka, znakomita barwa instrumentu i bardzo żywiołowy akompaniament składu kameralnego. Trochę słabo było słychać klawesyn ale może to wina realizacji? Na początku płyty dało się usłyszeć jakiś dziwny przydźwięk, który być może maskował niektóre szczegóły słabiej akcentowanych partii klawesynowych ale reszta była nawet dobra. Później słuchałem większych fragmentów płyty "Libera Me - Larsa Danielssona". Ładna realizacja i dobre brzmienie instrumentów. Bas Danielssona trochę przerysowany obróbką elektroniczną. Ładny śpiew jedynej na tej płycie solistki Ceacilie Norby. Na koniec było trochę rocka. Słuchałem zespołu Pink Floyd z płyt: The Wall, The final cut i The division Bell. Było dość dynamicznie, powiedziałbym wręcz "energetycznie" i choć nie przepadam za rockiem, byłem pod wrażeniem dźwięku.

W podsumowaniu... Nie jestem absolutnie znawcą sprzętu stereo i sam nie posiadam niczego szczególnego. W domu słucham muzyki dosyć rzadko. Poproszony o opinię (zaznaczam nie za darmo!) - stwierdzam: Podobało mi się choć nie do końca przekonuje mnie środek pasma czyli rejony instrumentów dętych drewnianych i bas. Jest go trochę za dużo jak na mój gust ale mogę się mylić. Co do instrumentów dętych drewnianych - brzmią za mało obecnie - jakby były wycofane. Skrzypce, wiolonczele, kontrabasy - dobre. Instrumenty perkusyjne - super. Na brzmieniach elektronicznych nie znam się ale podobało mi się zwłaszcza w Pink Floyd. Nie podejmuję się oceny co było przyczyną moich negatywnych w tym teście odczuć co do zastrzeżeń w niektórych brzmieniach instrumentów gdyż jak stwierdziłem wcześniej - nie znam się na sprzęcie stereofonicznym. Gdybym miał odpowiedzieć na proste pytanie czy chciałbym kupić dla siebie takie kolumny? - Odpowiadam krótko: Nie! Nie dlatego, że ja nie słucham głośnej muzyki i dla moich potrzeb wystarcza mi mini-wieża Piano-Kraft Yamaha. To nie oznacza, że nie polecam kolumn, które testowałem. Dla kogoś kto lubi głośną, dynamiczną muzykę będą z pewnością dobre. W skali ocen (jak w szkole) - oceniam je na 2+ czyli od 1 do 5 na 4 albo prawie na 5... Czy warte są swojej ceny? Sądzę, że nie ale niewiele "nie". Tak gdzieś w okolicy 10 tyś złotych raczej tak. Mam nadzieję, że nie uraziłem Zleceniodawcy lecz jeśli tak, to proszę nie mieć mi tego za złe.

Jakub Maerheritz